Nie jestem nieśmiała i nie lubię półśrodków. Lubię, gdy rozmowa iskrzy od pierwszego zdania, a ciekawość prowadzi szybciej niż rozsądek. Mam w sobie energię, która przyciąga, i spokój, który zostaje na dłużej. Wiem, kiedy się uśmiechnąć, a kiedy pozwolić, by cisza powiedziała więcej. Bliskość jest dla mnie sztuką — bez pośpiechu, bez schematów. Lubię oddech tuż obok, lekki dreszcz, który pojawia się niespodziewanie. Szukam kogoś pewnego siebie, ale uważnego. Kogoś, kto potrafi prowokować słowem, spojrzeniem, obecnością. Nie interesują mnie puste obietnice — tylko chemia, którą czuć od razu i która nie znika po pierwszej rozmowie. Jeśli lubisz napięcie, które narasta, a nie wybucha od razu — być może właśnie na Ciebie czekam.