Widzisz przed sobą kobietę, która działa jak wyciszenie w hałaśliwym świecie. Nie noszę się krzykliwie. Nie błyszczę. Moja moc tkwi w tym, że jestem prawdziwa. Gołe stopy, poranna herbata, domowy spokój – to mój codzienny chleb. Owszem, od czasu do czasu zdarzy mi się pomalować usta na czerwono. Ale nie po to, żeby zwrócić na siebie uwagę – po to, żeby być sobą.
Jestem w Polsce, choć noszę w sobie gdzieś resztki podróżniczego niepokoju.
Moja codzienność to poszukiwanie złotego środka. Między asfaltem a leśną ścieżką. Między restauracją z gwiazdkami a budką z frytkami. Między ogniem w kominku a słonym wiatrem od morza. Bo życie jest ciekawe tylko wtedy, gdy ma dwa bieguny: wysiłek – i odpoczynek; łagodność – i mocniejsze uderzenie; biel wanilii – i czerń tego, co nieoczywiste.
Dla kogo jest ta przestrzeń? Dla wszystkich. Dla facetów, kobiet i osób niebinarnych. Dla Polaków i dla tych, którzy mówią innym językiem. Dla osób z niepełnosprawnością i dla neuroróżnorodnych. Daj mi znać, czego potrzebujesz – zrobię, co w mojej mocy.
Przygotowałam dla Ciebie miejsce bez ocen, bez etykiet, bez fałszu. Tu możesz być w końcu – naprawdę, całkowicie – sobą.